SeiShi - Play By Forum ©
 
IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj
Menu

Share | 
 

 Karta Postaci Takishita Mokushiroku

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Takishita
Dark Admin


Liczba Postów : 195

POSTAĆ:
HP:
25/50  (25/50)
Mana:
100/100  (100/100)
Strój:

PisanieTemat: Karta Postaci Takishita Mokushiroku   Wto 26 Lis 2013, 05:58

Imię i nazwisko: Takishita Mokushiroku

Rasa: Upadły Anioł

Wiek: 180 lat rzeczywiste, a wygląda na 20-25 lat.

Wygląd:
[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]
Powyższy to ten zwykły, ziemski obraz, który widzi każdy ją spotykający. By jak najlepiej się przystosować nosi raczej młodzieńcze ubranie, co komponuje się z tym młodym wyglądem.
Jej prawdziwe oblicze widział sam stwórca i Ci, których zabiła. Okrutna twarz i czerwone ślepia. Czarne jak smoła włosy, połyskujące w ogniu i słońcu niczym piekielne płomienie. Otulająca mroczna aura i czarny, mieniący się w świetle ciemno-fioletowym blaskiem płaszcz. Czarne paznokcie i twarz strasznie blada. Ponure oblicze, w którym widać żal, smutek i gorycz. Widok tego stworzenia rzadki niczym odradzający się z popiołów feniks lub zstępujący na ziemię wszechmocny. Ujawnia się tylko w najstraszniejszych koszmarach w formie iluzji, która wysącza wszelkie siły, nadzieje i marzenia. Wyobrażasz sobie tę postać, czy mam nadal kontynuować?
Krew na ubraniu, popiół i czarna maź zwęglonych ciał to bardzo charakterystyczne cechy. Oczywiście wszystko zależy od tego ile w danym momencie żyć odeszło z powodu tej osoby. Najgorsze jest to spojrzenie, które jest tak niesamowite, że przykuwa Twój wzrok i ciężko Ci jest oderwać oczy. Zdążysz się w nich zakochać, ponieważ zaczynasz tej osobie współczuć, ale wtedy ten smutek, który Cię ogarnie sprawi, że te oczy będą bliżej, a oprócz nich zimne ostrze w Twym sercu. Biała katana, która nie boi się żadnej przeszkody. Może to być nawet zbroja z łuski feniksa, ale nie poradzi sobie z ostrzem wykutym przez diabły, a wzmocniona łzami aniołów oraz piorunami Zeusa.
[You must be registered and logged in to see this image.]

Charakter:
Jest nieprzewidywalnym stworem. Jest upadłym, który ma straszną i nieobliczalną osobowości. Wydaje się być przyjemnym i miłym towarzyszem, który jest pomocny i towarzyski, ale ma silnie uwidoczniony zmysł przywódczy i nie cierpi słuchać rozkazów innych. Liczy się dla tej osoby by być w centrum uwagi. Uwielbia jeść soczyste owoce i wypieczone mięso. Nie cierpi smażonych dań. Pije głównie wodę z dodatkiem soków lub miodu i jako upadły nie stroni od alkoholu. Uwielbia słuchać innych, ale nie w sposób standardowy. Nim ta postać została zesłana na ziemię słuchała z nieba myśli i uczuć, ale odkąd stała się upadłym... robi to nagminnie. Jej ulubionym zajęciem jest latanie, ale nie wysoko w przestworzach, a tuż nad ziemią niczym mroczny upiór szukający ofiary, podążający za strachem. Przebywanie wśród ludzi jest dla niej naturalne, ale by ukryć swoją wybuchową i mroczną przeszłość przybrał postać pięknej kobiety, bo może być według niej łagodniejszym i bardziej przyswajalnym obrazem dla zwykłego ludzkiego oka. Swoją niezbyt przyjemną osobowość ukrywa pod maską dawnego życia i wcieleń, dzięki czemu ten obraz jest niezwykle rzeczywisty.

Lokalizacja: Oroka.

Strona: Dobro, Zło bądź Neutralność. A co Ty w niej zobaczysz? Mej powłoce, by tworzyć pozory dobra, dla ukrycia prawdziwego zła? Wybierze tą stronę, która będzie w danym momencie przegrywać, aby zachować równowagę przed nadejściem apokalipsy.

Historia postaci : Świat od wieków nękany był wojnami, a każdy jej uczestnik przechodził ciężkie próby, które umacniały go w jego przekonaniach lub zmieniały w potwora. Takishita w poprzednich wcieleniach niemal zawsze schodziła na złą drogę za sprawą otoczenia, w jakim przyszło jej żyć, w jakim się urodziła, ale w końcu przychodził taki etap w życiu, że całkiem się nawracała, a mroczna przeszłość pomagała jej w dalszym życiu i w walce przeciw złu. Niestety lub na szczęście po kolejnej śmierci i odrodzeniu miała szczęście stać się aniołem, a jej pomoc polegała raczej na wskazywaniu drogi innym istotom. Niemal cały czas przebywała w niebie, ponieważ miała oczekiwać, jako ostatnia linia oporu dla zła w razie nieprzewidzianych zdarzeń. Najważniejszym było, by swą radą i doświadczeniem z poprzedniego życia wspierała nowych i młodych wojowników Seishi, ale jak się szybko okazało izolowanie przez 50 lat było tragiczne w skutkach. Ci, którzy byli pod opieką anielicy Takishita zostali wybici podczas bitwy z dyrygowanymi przez wampira pół-zwierzętami. Ludzie, anioły i inne pół-zwierzaki zostały wypięte w pień w krótkim czasie, a dziewczyna obserwowała to wszystko z nieba. W końcu coś w niej pękło i ruszyła na ziemię. Nie mogła pozwolić by pozostałych spotkał ten sam los i musiała sięgnąć po oręż, ale nie wiedziała, że na ziemi jej moce są dużo słabsze niż w niebie. Nie posiadała połowy swych umiejętności, a zręczność z poprzedniego wcielenia była znacznie niższa. Musiała ze swą nową kompanią przeprawić się przez góry i pola, odpierając ataki wampirów i demonów, którymi kierował ten sam wampir Dreadfull Painnees, którego celem była podwładna Takishity, władczyni powietrza, która ponoć posiadała unikalną umiejętność zamrażania, dawno niewidzianą i zapomnianą. Anielica wtedy nie zwróciła uwagi na te umiejętności, ponieważ nie uważała ich za wyjątkowe. Przez bite 5 lat przemierzali krainy, aby dotrzeć nad morze i udać się na inny kontynent, gdzie mogliby wieść spokojne życie. Widziała w swoich snach i wizjach odległą wyspę, gdzie żyją ludzie spokojni i w pokoju, którzy z magią nie mieli wiele do czynienia.
Tuż przed osiągnięciem przedostatniego celu, czyli dotarciem do brzegu natrafili na samego przywódcę wrogiej armii. Anielica, która była najsilniejszą z nich wyszła naprzeciw niemu, a pozostałym kazała uciekać. Oni nie chcieli tego robić i postanowili walczyć. Ich przeciwnicy nie byli na tyle silni, ponieważ sami przez cały ten czas poświęcony na podróży znacznie się wzmocnili. Władca ziemi, powietrza i wody, pół-zwierz i trójka ludzi, w tym ta kobieta nieświadoma swej mocy władania wodą i… lodem. Każdy z nich długo stawiał opór do czasu, aż Takishita straciła na chwilę czujność i jej przeciwnik ugryzł trójkę ludzi oraz władcę ziemi, próbując przeciągnąć ich na swoją stronę. Potem widziała jak ich przeciwnicy tną ich mieczami, a sama otrzymała przeszywający cios mieczem w środek brzucha. Padła na kolana i widziała jak władca powietrza zostaje uderzony piorunem i znika z powierzchni ziemi, a władca wody spada ze skarpy wprost do morza. Władca ziemi leżał na glebie i wił się walcząc ze śmiertelną trucizną, aż w końcu sztywnieje i z jego ciała wyrasta drzewo.
- Ten był niezły, złotko. Wolał stać się rośliną niż moim podwładnym. – Rzekł do niej Dreadfull.
- Przestań! – Krzyknęła, a z jej oczu leciały łzy.
Ten widząc to śmiał się i w pewnym momencie ugryzł również ją w szyję przekazując w ten sposób straszne obrazy przeszłości, negatywne emocje i wizję przyszłych rozkazów. Najgorsza była jego przeszłość, gdy jako małe dziecko musiał sam stawić czoła dwójce oszalałych drwali, który dopadli jego ojca, dotkliwie pobili i rzucili pod domem z dziurą w ręce. Matka zmęczona i głodna nie miała sił się bronić. Jej mąż wyruszył na polowanie, aby przynieść jedzenie, a tu po dwóch tygodniach taka sprawa. Oszczędzała sobie tylko po to, aby jej synowi, czyli Dreadfullowi nic nie brakowało. Miał, więc chłopiec siły i nie wahał się walczyć z dużo większymi mężczyznami. Miał w obu rękach noże, które trzymał mocno blisko ciała. Byli tym faktem bardzo rozbawieni, ale szybko się przekonali, że już, jako dziecko posiadał nadzwyczajne moce, ponieważ poruszał się niezwykle szybko w ciągu paru sekund pociął ich skórę, a oni wrzeszczeli z bólu. Nie darował im życia. Podciął im szyję, żeby się wykrwawili, a ciała wywlókł na zewnątrz. Jego rodzice bali się teraz bardziej jego niż jakichkolwiek bandytów. Postanowili go odrzucić, ale nie mieli serca, więc oddali go do zakonu w górach. Tam stało się to, co musiało się stać, żeby był tym, kim się był tuż przed śmiercią, czyli wampirem. Podczas swego życia mordował bezwzględnie, ale najpierw każdego gryzł licząc na to, że stanie się jego wojownikiem, ale gdy ktoś długo walczył z trucizną lub nie patrzył na niego przychylnie, to musiał tę osobę zabić, a robił to najpierw zadając sporo ran ciętych i na koniec odcinał głowę. To była makabryczna wizja, którą jej przekazał i po której jej umysł nie mógł być taki sam.
Wtedy w niej coś pękło i mimo, że miała całkowity zakaz to sięgnęła ostatni raz po miecz i wbiła go w serce tego potwora, a jej złote włosy zmieniły barwę na fioletową, oczy zrobiły się czerwone, a jego czarny płaszcz zamienił się w cień i przeszedł na nią. Sekundę później wampir stał się popiołem, który leżał w bieliźnie, koszuli i spodniach. Jego podwładni nagle nie wiedzieli, co mają robić ze sobą, jedni uciekli, inni dobijali mieczami tych, przeciwko którym przed chwilą walczyli. Inni rzucili się ze swym orężem, zębami i umiejętnościami przeciwko niej. Wciąż jeszcze miała swoją moc, ponieważ przemiana w upadłą dopiero następowała. Cięła ich mieczem jak tylko się nawinęli, ponieważ już na niczym jej nie zależała. Nikt jej, ani im nie pomógł, mimo że prosiła o tę pomoc. Jej świat zawalił się 5 lat wcześniej, gdy część grupy została zabita i postanowiła zejść na dół, a to wydarzenie było przybiciem gwoździa do nowego kontraktu. Szał, w jaki wpadła był charakterystycznym dla upadłych, a jej złość, nienawiść i rządza zemsty niegodne anielskiego bytu. Nie zdołała zabić wszystkich winnych tej tragedii, ponieważ w pewnym momencie poczuła dziwną niemoc. Coś lub ktoś odebrało jej wszelką moc. Stała się słaba niczym krzykacz na targu, a gniew wciąż się tlił. Nie była w stanie trzymać nawet niebiańskiego miecza, który parzył ją w skórę, która była niezwykle blada jakby wygasła w niej życiowa moc. Włosy opadły jej po policzkach i zauważyła, że stały się intensywnie fioletowe, a wokół leżą białe oraz czarne jak niebo nocą pióra. Więcej było tych białych, a ich ilość była tak duża jak tych na anielskich skrzydłach. Wypadły wszystkie, a w ich miejsce wyrosły te ciemne. Potem poczuła jak jedno ze skrzydeł przeszywa miecz, potem coś rozcięło jej nogę, a potem strzała przeleciała koło głowy. Obróciła się i ujrzała jak jedna z ugryzionych dziewczyn jeszcze walczy z przeciwnikami i zabija ich jednego po drugim. Stała się wampirem, ale zachowała dawną osobowość. W pewnym momencie stanęła przed Takishitą.
- Próbowałaś nas uratować, a teraz sama potrzebujesz ratunku. – Mówiła to chlipiąc. Wyglądała dziwnie z krwią na ustach i ściekającą z długich kłów.
- Nie, będę walczyć dalej.
- Jak? Nie masz już sił. Pozostałam tylko ja, a one nadal walczą z trucizną. Jeżeli przeżyją zajmę się nimi, a Ty uciekaj.
- Gdzie?
- Na tę wyspę!
- Już jej nie widzę. Przestałam…
Nie dokończyła, ponieważ strzała wbiła się w jej plecy i zemdlała. Później widziała jak przez mgłę władców żywiołów, którzy nadal walczyli. Nie mogła ich widzieć, ponieważ patrzyła na ich śmierć. Myślała, że jest już w niebie lub też piekle, a potem faktycznie jej ciało zniknęło z pola bitwy. Jej podopieczni popatrzyli niepewnie po sobie, bo pierwszy raz widzieli jak ktoś po prostu znika jak cień. Walczyli do końca i wygrali, ale po tym wydarzeniu rozeszli się we wszystkie strony Seishi.
Ona obudziła się dwa dni później w bardzo mrocznym miejscu, gdzie widziała jedynie bordowe ogniki, a potem znów zamknęła oczy. Gdy je otworzyła znajdowała się już w innym miejscu, które przypominało jakieś podziemie.
- Powiedział mi żebym Cię zabrał z piekła.
- Kim jesteś?
- Transportem. Miałem zaczekać aż się obudzisz. Tutaj masz… ekhem… ubranie oraz broń. Powinno Ci wystarczyć żeby przeżyć.
Nagle pojawił się czarny ogień, który owinął całe jego ciało, a potem zmalał, aż zniknął całkowicie, a jego już nie było. Została sama w piwnicy budynku z posiłkiem na tacy, ubraniami i kataną. Ubrała się, zjadła i ruszyła do drzwi. Słyszała odgłosy samochodów oraz kroki, a w jej głowie kłębiła się masa myśli, które nie należały do niej. Były mroczne, posępne i smutne. Powiedziała w myślach:
- To żenujące, są poważniejsze problemy.
Nagle wiele z tych dziwnym myśli przygasło, a niektórzy odpowiadali: To prawda. Jestem taki żałosny, idę skoczyć z mostu.
To było dziwne, ponieważ nie wyczuwała nic pozytywnego, a potem idąc dalej przez korytarz trafiła na lustro i ujrzała nową siebie i zdała sobie sprawę, że jest bez mocy, bez niczego i niczyjego wsparcia. Stała się upadłym w momencie, kiedy złamała zakaz, a potem kolejne i w ten sposób została potępiona. Słyszenie negatywnych emocji było teraz zwyczajną rzeczą. Potrafiła, jako anioł odseparować głowę od optymistycznych myśli, które wpływały na jej osąd i tak samo zrobiła z tymi pesymistycznymi. Zaczęła iść po schodach i myśleć nad tym, co ma teraz robić, ponieważ to była dla niej nowa sytuacja. Niby podobna do tej, gdy stała się aniołem i zaczynała prawie od nowa, ale tak odmienna ze względu na jej naturę. Zanim przekroczyła kolejne drzwi sięgnęła po katanę i przecięła skórę na palcu myśląc o tym jak łatwo jej jest patrzeć na krew i że kompletnie nic nie czuje patrząc na ostrze. Kiedyś powodowało to wyrzuty jak musiała trzymać jakąkolwiek broń, ponieważ utożsamiała ją z narzędziem, które służy stricte do zabijania. Pomagało w obronie, ale tak łatwo było tym zranić. Stworzenie tak dużej rany na palcu tak małym nacięciem było niebywale proste. Nie czuła skrępowania myślą o cięciu tym orężem innych.
- Krwawy strumień… Krwista Katana. - A wtedy jej krew zamieniła się w drugą identyczną tyle, że o ciemnym ostrzu. – Purgare Mentis.- Kolejne słowa sprawiły, że ostrze krwistego oręża zabłysło. Po tych dwóch zaklęciach poczuła jak jej siły nieco spadły, ale wiedziała, że ta magia jej pomoże na początku. Usłyszała to będąc jeszcze w tym wypełnionym ognikami pomieszczeniu. Musiało to być zaklęcie upadłych, a więc była prawdopodobnie w piekle przez moment.
Wystawiła rękę do góry i przecięła drzwi przed sobą kataną wykonaną z magii i jej krwi, a ta rozpadła się po tym uderzeniu. Był to czar krótki, ale niezwykle groźny. Wejście wyglądało nadal tak samo poza cieniutką linią, która przebiegała przez drewno. Tak jak przypuszczała zamknięte na klucz. W innym przypadku część nieosadzona na zawiasach poleciałaby do przodu. Pchnęła lekko ręką część na zawiasach i odsunęły się ukazując kolejny korytarz. Była na klatce schodowej bloku, a przed nią znajdowały się skrzynki na listy. Nic jej to nie mówiło i zastanawiała się czy to nie była tylko przypadkowa piwnica. Po prostu ten cały przewoźnik zostawił ją gdzieś w centrum jakiegoś miasta. Wyszła na ulicę, przystanęła na chwilę pod klatką i obserwowała ludzi, którzy w pośpiechu przepychali się i pędzili w swoją stronę. W pewnym momencie przyuważyła kogoś ciekawego, kto ubrany prawie całkowicie na czarno niósł bardzo blisko ciała damską brązową torebkę. Sięgnęła myślami i wyczuła strach oraz dużą wrogość. Przed chwilą ukradł czyjąś torebkę i doprowadziło ją to do szału. Mimo tego, że jest upadłym nie pozwoli, żeby tacy jak on stąpali po tym świecie. Był tylko jeden problem…
- Czas wykorzystać brak moich zahamowań.
Ruszyła za nim, ale nie biegiem, ponieważ przebijając się między ludźmi nigdy by go nie dopadła. Skoczyła do góry i leciała tuż nad głowami przechodniów, co się opłaciło, bo przeleciała w końcu nad jego głową, ponownie wypowiedziała słowa te co przed drzwiami, ale w odwrotnej kolejności i jej katana była jeszcze groźniejsza. Nie sięgnęła po tę wykonaną z metalu, a uderzyła jedynie tą stworzoną ze swojej many i cięła przez klatkę piersiową. Padł na kolana, a kałuża krwi wypełniła luki między płytami chodnikowymi. Część z ludzi po prostu omijała ciało, inni przystanęli, aż zrobił się zator na drodze, ale ona tuż po cięciu poleciała do góry na budynek i słuchała ich myśli. Nie sądziła, że ludzie są aż tak okropni i negatywnie nastawieni. „Dobrze mu tak.”, „Pieprzony złodziej, mógł nie kraść”, „To straszne, będę następna. Na pewno. Nie powinnam była bić dziś syna” i wiele innych tym podobnych. Spoglądała na to miasto z góry zastanawiając się czy stać się zabójcą lub też trafić między ludzi i stworzyć swoją armię, której zadaniem będzie przeciwstawić się takim jak ta Dreadfulla. Była pewna, że zło istnieje i że inni również uznają ją za kogoś złego. Nie przejmowała się tym. Lepiej żeby to ona zdominowała świat i kierowała tym wszystkim. Jako upadły, posiadający zdolność czytania w myślach pesymistycznie nastawionych i mogąca do nich trafiać w ten sam sposób może mieć swoje marionetki. Uśmiechnęła się i spojrzała w niebo, ponieważ nie była teraz pewna czy ktoś przypadkiem nie sprawił jej przysługi. Zdjęto z niej tę przeklętą, choć to słowo nie pasowało na tym miejscu, niebiańską blokadę przed zabijaniem i gniewem, ale wiedziała, że bez niej będzie lepszym wojownikiem i może teraz wymierzać prawdziwą sprawiedliwość. Nie musi czekać na rozkaz żeby kogoś zlikwidować oraz nie musi wybierać uważnie tych, z którymi się zaprzyjaźni. W Oroce mogła trafić na przeróżne istoty, ale zanim się z kimś zaprzyjaźni to sprawdzi, która strona przegrywa. Przyjęła drugie imię. Mokushiroku, które ujawni jej prawdziwe oblicze tylko wtedy, gdy nadejdzie na to pora. Ta zewnętrzna powłoka podobała się… MU.
Takie było tajemnicze zakończenie przez tego, kto napisał tą historię, ponieważ świat nie wiedział wtedy, co się zbliżało, a dopiero historia i jej bieg wyjawiły z kim wszyscy mieli do czynienia!
 
 
Technika/Zaklęcie początkowa/we:
- Krwawy Strumień,
- Purgare Mentis

Ekwipunek:
- Normalne ziemskie ubranie,
- Katana z diabelskiej stali, wzmocniona łzami anioła i boskim piorunem (jeżeli miałaby mieć jakieś właściwości to fajnie, jak nie, to tylko niezniszczalność xD),
- Buty z solidnymi ochraniaczami do dobrego kopa,

Statystyki:
Rozdajemy 40 punktów w poniższe statystyki,
Siła: 5
Szybkość: 20
Życie: 5
Skupienie: 10
Punkty Nauki: 30

HP: 50
Mana: 100
PSI: 190


Mowa: - steelblue
Myśli: "royalblue"
____________ .____________ .


Ostatnio zmieniony przez Takishita dnia Wto 26 Lis 2013, 23:38, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
http://seishipbf.darkbb.com/t472-karta-postaci-takishita-mokushi
Shiyu Wolf
Admin Twórca


Liczba Postów : 549

POSTAĆ:
HP:
103/200  (103/200)
Mana:
220/220  (220/220)
Strój: http://i41.tinypic.com/awfcjk.jpg

PisanieTemat: Re: Karta Postaci Takishita Mokushiroku   Wto 26 Lis 2013, 11:24

Cytat :
Władca ziemi leżał na ziemi


Trochęęę... nie bardzo. Very Happy

Cytat :
(jeżeli miałaby mieć jakieś właściwości to fajnie, jak nie, to tylko niezniszczalność xD),
Niezniszczalność. ^ ^

To tylko tyle.


[You must be registered and logged in to see this image.]

Mowa - #37ceff
Myśli - #3399ff

DAN DAN
Kokoro hikareteku
Sono mabushii egao ni
Hatenai yami kara tobidasou
Hold My Hand!
Powrót do góry Go down
http://seishipbf.darkbb.com/t473-karta-postaci-shiyu-nono-wolf
Takishita
Dark Admin


Liczba Postów : 195

POSTAĆ:
HP:
25/50  (25/50)
Mana:
100/100  (100/100)
Strój:

PisanieTemat: Re: Karta Postaci Takishita Mokushiroku   Wto 26 Lis 2013, 23:39

Zmieniłem na: Władca ziemi leżał na glebie.

Jak niezniszczalność to fajnie. Już zmieniać nic nie będę.


Mowa: - steelblue
Myśli: "royalblue"
____________ .____________ .
Powrót do góry Go down
http://seishipbf.darkbb.com/t472-karta-postaci-takishita-mokushi
Shiyu Wolf
Admin Twórca


Liczba Postów : 549

POSTAĆ:
HP:
103/200  (103/200)
Mana:
220/220  (220/220)
Strój: http://i41.tinypic.com/awfcjk.jpg

PisanieTemat: Re: Karta Postaci Takishita Mokushiroku   Sro 27 Lis 2013, 00:50

No to super. Akcept.


[You must be registered and logged in to see this image.]

Mowa - #37ceff
Myśli - #3399ff

DAN DAN
Kokoro hikareteku
Sono mabushii egao ni
Hatenai yami kara tobidasou
Hold My Hand!
Powrót do góry Go down
http://seishipbf.darkbb.com/t473-karta-postaci-shiyu-nono-wolf
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Karta Postaci Takishita Mokushiroku   

Powrót do góry Go down
 
Karta Postaci Takishita Mokushiroku
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Płatność kartą kredytową
» Postaci NPC
» Poszukiwania postaci

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
SeiShi :: Karty postaci-
Skocz do: